No i wkraczamy, po raz trzeci, w świat Archiwum X. Serial, który swojego czasu był pierwszorzędnym przebojem. Serial, który był (i dla wielu nadal jest) “naj”. Serial, który inspirował wiele innych produkcji telewizyjnych, stał się obiektem uwielbienia dla milionów fanów. Sam zresztą przed remontem pokoju rozważam kilka opcji tapety graficznej i nie wiem czy plakat “I want to believe” nie jest właśnie TYM pomysłem.
Oglądając go z perspektywy kilku lat, nie robi takiego wrażenia. Pisałem zresztą o tym z okazji wpisu o pierwszym sezonie. W drugim sezonie było wyraźnie lepiej. Sezon trzeci charakteryzuje się z kolei (niesety) mocnym spadkiem poziomu w dół, chociaż mam mu generalnie inne rzeczy do zarzucenia aniżeli sezonowi pierwszemu. Nie ma zatem schematyczności, ale za to jest dużo miejsca na odcinki bezsensowne. Nie będę teraz może ich wymieniał, ale zdarzają się takie, o których trzy godziny po obejrzeniu niewiele mógłbym opowiedzieć. Wyraźnie twórcom skończyły się pomysly i szukają deski ratunku wszędzie gdzie się da. Denerwujące są odicnki o ludziach, którzy (z nieznanych powodów) uzyskali jakąś supermoc i używają jej do zabijania innych bądź innych niecnych celów. Takich odcinków jest całkiem sporo, niestety. W tłumie tej szarzyzny wyróżniają się odcinek z mechanicznymi karaluchami, amerykańską wersją potwora z loch-ness a także świetny odcinek “Jose Chung’s “From Outer Space””, który wymaga oddzielnego omówienia. Jego treść sprowadza się bowiem do tego, że dwójka nastolatków porwana zostaaje przez kosmitów. Mulder i Scully dokładnie relacjonują przebieg śledztwa w tej sprawie pewnemu pisarzowi. Śledztwo jest wyjątkowo zakręcone, co rusz pojawia się nowy fakt, który niesamowicie komplikuje sprawę. W końcu sam widz nie wie, co jest prawdą, a co mistyfikacją i czy to, co wydarzyło się tamtego wieczoru zdarzyło się naprawdę, czy jest zmyśleniem. Kiedy zatem pisarz pyta Muldera o to, co naprawdę wydarzyło się tego wieczora, Mulder odpowiada z rozbrajającą szczerością “I don’t know”. Pomimo tego zakręcenia (a nawet dzięki niemu) odcinek znakomity. Jednakże odcinki typu “separate” to najsłabsza strona trzeciego sezonu. Zresztą, to najsłabsza strona każdego sezonu. Tym razem jednak wyszły naprawdę paskudnie.
Z ogromnym żalem dodać muszę, że nawet odcinki z głównym wątkiem (bo głównie takie mnie trzymają przy tym serialu) nie do końca trzymają poziom. To znaczy – same sobie są dobre. Nawet świetne. Ale co z tego, skoro sprawiają wrażenie, jakby scenarzyści nie mieli pomysłu na dalszy rozwój akcji, dodają więc nowe wątki, nowe motywy, nowe zagadki i po prostu trzymają widza w tej niepewności. Przyzwyczajony do “Lost”, gdzie wszystko jest przemyślane i podporządkowane z góry przyjętej koncepcji, rzec muszę, że tutaj nie wszystko trzyma się kupy. A szkoda.
Sezon trzeci oceniam zatem jako ciut, ciut lepszy od pierwszego, ale jednocześnie dużo gorszy od drugiego. Czekam z niecierpliwością na sezon piąty (ponoć najlepszy) i szósty (o którym mówi się, że jest dowodem na to, że nawet szósty sezon serialu może być odkrywczy i przełomowy). I mam nadzieję, że tak naprawdę będzie. Bo trzeci sezon, pomimo kilku pozytywnych akcentów, określić można generalnie jako zawód.
nie pamiętam co było dokładnie w tym sezonie, ale wydaje mi się, że było tutaj nawet sporo zabawnych odcinków. Bo ja w sumie od grudnia oglądam X-Files, tak od początku, w całości, na dvd nie w tv z przerwami na reklamę. Dzisiaj obejrzałem ostatni odcinek 9 sezonu i się zastanawiam co teraz będę robił?!?
Jak to co? Lone gunmen, Lone gunmen i jeszcze raz Lone Gunmen! Są cudowni, są moimi idolami!
Lone Gunmen ma tylko 13 odcinków, utrzymanych w zupełnie innym klimacie niż X-Files, ale stanowią godne tego serialu uzupełnienie i świetny substytut dla iksofilów.
A z seriali chociaż troszkę podobnych do X-files polecam niezmiennie Twin Peaks, apelując (tradycyjnie) aby przypadkiem nie zaczynać oglądania od filmu “Fire Walki WIth Me”, bo film należy zdecydowanie obejrzeć na końcu.
obejrzałbym chętnie, ale nie potrafię znaleźć na DC++ tego serialu. Mówię o samotnych strzelcach. Widziałem w tv ze dwa odcinki i podobało mi się. W 9 sezonie X-Files jest nawiązanie do tego serialu.